poniedziałek, 22 lipca 2013

' ten rap to spoiwo '

Miałam wrzucić recenzję książki, ale tak wyszło, że nie przeczytałam. Nie będę Was oszukiwać. Ajlo mnie pewnie zabije, ale co mi tam. :D Przyszedł czas na trochę inny post. Notka o charakterze hobbistycznym. :)
                                                                                               
            Zacznę od początku. Każdy z nas ma coś bez czego nie może żyć, dla jednych to tlen, innych miłość, jeszcze kolejnych przyjaźń, a ja nie mogę żyć bez MUZYKI. Dla mnie to nie tylko muzyka to styl życia. Co prawda spotykam się codziennie z krytyką co do mojego ulubionego gatunku, ale moim zdaniem muzyka ma łączyć, a nie dzielić ! Zgadzacie sie ? 'Nie mam zamiaru spełniać czyichś oczekiwań w życiu nie chodzi o to by sympatię zdobywać' - zgadzam się w 100% z tym cytatem . :)

Wieczna dyskryminacja gatunkowa.

Słucham reggae, ale to nie znaczy, że jaram trawkę.
Słucham rapu, ale to nie znaczy, że jestem blokersem, który wchodzi w ustawki.
Słucham disco polo, ale to nie znaczy, że jaram sie Niecikiem.
Słucham popu, ale to nie znaczy, że Justin Bieber jest moim idolem.
Słucham metalu, ale to nie znaczy, że jestem emo.
Słucham heavy metalu, ale to nie znaczy, że moim motto jest 'ave satan'.

            To i tak nie wszystkie stereotypy, ale jak dla mnie to są te najważniejsze. Dla mnie liczy się przekaz. Wiele piosenek zapadło mi w pamięci, dlatego, że ich tekst zawrócił mi w głowie.

           
            Jak dla mnie priorytetowym gatunkiem jest rap ! Od małego zasłuchiwałam się w już rozwiązanej grupie Jeden Osiem L 'Ile dałbym, by zapomnieć Cię, wszystkie chwile te, które są na nie, bo chcę (Bo chcę)'. Każdy z nas to zna! Nawet już wtedy przez moje głośniki przemykały kawałki Trzeciego Wymiaru. W tamtych czasach wszystko było prostsze i ludzie nie patrzyli na Ciebie jak na odmieńca, bo ja słucham rapu, a oni nie - 'kiedyś było inaczej, inne życie małolata' . Porządnego kopa dostałam w gimnazjum, gdzie pośród 26 osób znalazłam tylko jedną bratnią duszę, która jeszcze bardziej mnie zaraziła. Wtedy dopiero pojawili się: Peja, Lil Wayne, Eminem, Małpa, jednak sporadycznie słuchałam tzw. popu, ale czułam, że to nie moja bajka! Dzięki I. ♥ poznałam zasadę 'Gatunek nie ma znaczenia, liczy się to co Ty lubisz'. Trzymałam się tej zasady do początków liceum...

            Dziś mam 17 (prawie 18) lat i wiem, że jest szlachta i plebs, ale zazwyczaj mój ukochany gatunek to plebs. Dlaczego tak jest?
Zacznę od tego, że idąc do liceum, miałam inne podejście. Wszystko się zmieniło, jak zobaczyłam obecną klasę. Ten słucha popu, ten metalu, ten disco polo, a ja taki outsider, bo słuchałam rapu. Nawet próbowałam zmieniać upodobania co do konkretnego gatunku i to byłby największy błąd ! Dlaczego błąd ? Otóż dlatego, że kolejny raz piesek o imieniu szczęściarz znalazł bratnią duszę, moją kochaną Ajlo ♥ Ona na nowo pomogła mi odkryć uroki rapu, ale i nie tylko, bo poszerzyła moje horyzonty ! Teraz nie słucham tylko rapu, ale też reggae (co prawda sporadycznie, ale słucham). Jest też jeszcze ktoś, kto zaraził mnie tą manią – kolega, z którym nieraz wymienialiśmy się utworami. Dziękuję Wam za to ! Wszyscy razem wędrowaliśmy po różnych koncertach: Natural Dread Killaz, B.R.O, Małpa, Miuosh, ale zapowiada się jeszcze parę ciekawych wypadów. Nie zamierzamy rezygnować z naszego stylu życia!

            Na chwilę obecną lista moich idoli się powiększyła o: Onara, Miuosha, Wizjię Lokalą, Pezeta, Eldo, O.S.T.R, Hadesa, Małolata, Piha, Huczuhucza, Bed Meets Evil, Sulina (o dziwo ziom z dzielnicy xd), Bukę, Bisza i Zeusa.

            Dużo raperów znam przez znajomych, którzy udostępniają linki na fb, ale sama osobiście ich zarażam. Dla mnie to już żadna nowość i nie mam zamiaru z tego rezygnować, bo to jest gatunek godny uwagi. Na przykładzie mojej młodszej o 6 lat siostry i jej klasy. Moja J. słucha rapu dzięki mnie, a jej klasa słucha, bo to modne, nie rozumiejąc przesłania. Ona i ja mamy takie same zdanie co do słuchania muzyki dla szpanu. Jeśli masz słuchać to słuchaj, ale nie po to, żeby Cię lubili, tylko dla siebie.

- Oł, oł słucham Zeusa, jestem taki zajebisty!
- A rozumiesz jego teksty ?
- Nie !
- No to ku.wa πr^l się !

            Jeszcze jedna uwaga na temat tekstów, Wy innogatunkowcy możecie ich nie rozumieć, dla Was to tylko puste, mówione słowa. Tak samo odbieram Wasze gatunki, durne wywijanie dupą, cyckami, albo darcie ryja. Każdy ma swój odrębny styl i starajmy się to uszanować, bo nie zawsze możemy zostać zrozumiani. Mogą nam tak dokopać, że się nie podniesiemy. Nie na tym to polega ! Wszyscy musimy się wspierać !

            Z niektórymi utworami kojarzą mi się zajebiste chwile, jednak nie wszystkie takie są, bo w tak ogromnym zbiorze nutek są i te znienawidzone. Przez które zawsze będę płakać i będą mi się kojarzyć z tym z czym nie powinny. Jednak muzyka jest scenografią uczuć i dilerem, który czeka aż każdy z nas zacznie ją ćpać.

Więc ćpajmy i się jarajmy, bo dobry bit nie jest zły. Jak dla mnie gatunek na 6+, czyli w blogowej skali:

Moja ocena 10/10 .

Nelia . ♥


PS. Wyrażajcie swoje opinie, jestem osoba wyrozumiałą :) Jeśli chcecie może się pojawiać więcej notek tematycznych, a jeśli słuchacie rapu, to mogą się pojawić posty o ulubionych raperach. Wszystko zależy od Was !